czwartek, 1 maja 2014

NOWA HISTORIA

Zaczynam nową historię o dorosłej Leonettcie i jej przyjaciołach. Prolog powinien pojawić się dzisiaj i możliwy rozdział I. Zajmę się też szablonem i innymi pierdołami... Dokończę One shota i zacznę nowe historie


WASZA VILU.... <3

ONE SHOT 2/3 Leonetta FOREVER

A tam stał Leon i Jakaś dziewczyna.
- Cześć ludzie. To jest Kira - moja nowa dziewczyna. - oznajmił Verdas nie zauważając Castillo.
Violetta wygrzebała z torebki swoją wizytówkę i po cichu by ON jej nie zobaczył dała Fran i odeszła zanosząc się płaczem na widok Leona i jakieś dziewczyny tulącej się do jego klaty. To ja powinnam być na jej miejscu. Płakała bo go kochała

LEON
Widziałem Fran jest zła pewnie chodzi jej o Kirę zapytam ją.
-Fran co jest jesteś na mnie zła???
-Nie, nie jestem zła jestem wkur****a. A wiesz o co?? nie wiesz. TU stała Violetta a ty nawet jej nie zauważyłeś. Odeszła płacząc na widok cb i tej laski. Licz się z jej uczuciami. Ty ją zdradziłeś, a ona próbuje cię zdobyć Brawo - wybuchła Francesca.
- Violetta??? - spytałem zdziwiony
- Tak przyleciała do BA, bo cię kocha. Przepraszam że wybuchłam ale ona widząc cię, z inną jej serce krwawi. KOCHA CIĘ. - odparła już spokojna Fran
- Gdzie ona teraz pobiegła- tam wskazali przyjaciele - powiedzcie Kirze że to koniec ja biegnę
 10 MINUT PÓŹNIEJ, VIOLETTA
-Ambar szybciej dziadkowie już czekają
-Mamo ale jakiś Pan za nami biegnie
Odwracam się a tam... Leon. Co on tu robi???
- Viola poczekaj... poczekaj...- krzyczy zmęczony.
- Co chcesz Verdas???
- Być znowu z tobą. Kocham Cię i nic a ni nikt znowu tego nie zniszczy. Obiecuję Ci to. Nigdy więcej nie opuszczaj mojego serca. Chce się z tobą zestarzeć, wziąć ślub, mieć dzieci i wnuki. Tylko bądź przy moim sercu. Bez ciebie jestem nikim- powiedział i czekał na moją odpowiedź a ja zauważyłam w wejściu naszych przyjaciół. Chciałam coś powiedzieć ale Ambar odezwała się pierwsza:
- Mamo kto to??? To jest mój tata. Nigdy mi nic o nim nie opowiadałaś tylko dziadek German i babcia Angie mi o nim mówią
Spojrzałam na LEONA  i wiem stał zdziwiony widząc Ambar
- Ambar idź do samochodu zaraz przyjdę podeszłam do Leona i mu powiedziałam:
- Nie licz,  że powiesz mi kilka czułych słówek i polecę w ramiona do cb. Może i cię kocham, ale widziałam cię z tą dziewczyną. podrywasz na te słowa każdą??
- Violu naprawdę wybacz mi byłem głupi proszę powiedz Ambar to moja córka
Chciałam rzucić mu się w ramiona i powiedzieć tak zawsze była i będzie twoją córkę ale nie mam pewności że on znowu mnie nie zdradzi wię tylko rzekłam:
- Nieważne muszę jechać
Odjechałam....

środa, 22 stycznia 2014

ONE SHOT 1/2 Leonetta FOREVER

                                                      VIOLETTA

Ja i Leon byliśmy razem... :( Zerwał ze mną dla tej szmaty Lary... Która z tego co wiem od Fran zdradziła go zaraz jak ja wyjechałam; można się było tego po niej spodziewać. Tak, zgadza się, wyjechałam. Nie mogłam patrzeć na ich szczęście Leon i Lara; Cami i Brodway; Fran i Marco; Lu i Fede. Tylko ja sama. Właśnie dowiedziałam się że jestem w ciąży. Tak z Leonem nic nikomu nie powiem. No bo po co. Żeby mu powiedzieli. O, nie, Do BA już nie wrócę. To koniec, lecz ja o nim nie zapomnę. Mam z nim dziecko. Nie zwiąże się z nikim bo mam dziecko a zarazem za bardzo go kocham.


4 lata później...


Wracam do BA. Wraz z moją 3-letnią córeczką Ambar która jest moim światem, oczkiem w głowie, jest dla mnie wszystkim... Przypomina Leona... Te jego śliczne ocyskaaa... Violka, ogarnij się masz 22 lata... Nie kontaktowałam się z przyjaciółmi. Powiedzieli by Leonowi A tego nie chcę...


                                                        FRAN

Przyjechaliśmy po Leona na lotnisko. "Samolot Hawaje-Buenos Aires wylądował na pasie K12" idziemy tam. 
-Oooo...., zobaczcie jaka śliczna scenka mama zapina swojej córce bluzę, aby  nie było jej zimno...-powiedziałam.
-Taaa... A gdzie jej ojciec????-spytał Maxi.
-Ojej może je odbiera...-powiedziała Lu.
OMG!!! Odwróciła się... To VIOLETTA!!!
-Ludzie czy ja mam zwidy, czy to nasza Violka-spytała Naty
-To ona... A co to za dziecko????

                                                        VIOLETTA

-Ambar chodź, mamy walizki jedziemy do domu...
Wpadłam na kogoś no super, ale ja rozkojarzona. Po prostu martwię się o Ambar
-Przepraszam.-powiedziałam. Podnoszę głowę a tam... moi przyjaciele.
-Ambar idź usiądź tam.
-Dobrze, mamusiu.
-A więc, dawno się nie widzieliśmy-powiedziałam zawstydzona.
-Od kiedy masz dziecko i z kim jak się nazywa, kiedy się urodziła, kto o niej wie????-zadawali masę pytań.
-HEJ!!!-spojrzeli na mnie zdziwieni.
-Powiem wam ale bądźcie cicho, proszę...-rzekłam.
-ok,ok słuchamy-bąknął Marco
-To jest Ambar, ma 3 lata, urodziła się....... wtedy kiedy L... Leo.... Leon, 26 Kwietnia, mój tata, Angie wiedzieli o niej.-rzekłąm za jednym tchem.
-Aha a ojciec???-spytali zaciekawieni.
-A nie powiecie nikomu???
-Oczywiście, może zostawiłaś nas ale jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, uprzedzając następne pytanie nadal nimi jesteśmy.- powiedziała Cami
-Dziękuję jesteście wspaniali. a więc ojcem Ambar jest.....-wzięłam wdech- L...L....Le....Leo......Leo.... Leon.-powiedziałam opuszczając głowę  w dół
-ŻE CO????-krzyknęli
-Tak gdy mnie zdradził z Larą a ja wyjechałam dowiedziałam się... 
-Prosiłem żebyście przy mnie nie używali tego imienia-powiedział ktoś a ja już wiedziałam że to Leon
-To ja już pójdę. 
Odwróciłam się by iść a tam... 
    
_________________________________________________________________________________
KOLEJNĄ CZĘŚC DOSTANIECIE GDY BĘDĄ 3 KOMENTARZE
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ