Ja i Leon byliśmy razem... :( Zerwał ze mną dla tej szmaty Lary... Która z tego co wiem od Fran zdradziła go zaraz jak ja wyjechałam; można się było tego po niej spodziewać. Tak, zgadza się, wyjechałam. Nie mogłam patrzeć na ich szczęście Leon i Lara; Cami i Brodway; Fran i Marco; Lu i Fede. Tylko ja sama. Właśnie dowiedziałam się że jestem w ciąży. Tak z Leonem nic nikomu nie powiem. No bo po co. Żeby mu powiedzieli. O, nie, Do BA już nie wrócę. To koniec, lecz ja o nim nie zapomnę. Mam z nim dziecko. Nie zwiąże się z nikim bo mam dziecko a zarazem za bardzo go kocham.
4 lata później...
Wracam do BA. Wraz z moją 3-letnią córeczką Ambar która jest moim światem, oczkiem w głowie, jest dla mnie wszystkim... Przypomina Leona... Te jego śliczne ocyskaaa... Violka, ogarnij się masz 22 lata... Nie kontaktowałam się z przyjaciółmi. Powiedzieli by Leonowi A tego nie chcę...
FRAN
Przyjechaliśmy po Leona na lotnisko. "Samolot Hawaje-Buenos Aires wylądował na pasie K12" idziemy tam.
-Oooo...., zobaczcie jaka śliczna scenka mama zapina swojej córce bluzę, aby nie było jej zimno...-powiedziałam.
-Taaa... A gdzie jej ojciec????-spytał Maxi.
-Ojej może je odbiera...-powiedziała Lu.
OMG!!! Odwróciła się... To VIOLETTA!!!
-Ludzie czy ja mam zwidy, czy to nasza Violka-spytała Naty
-To ona... A co to za dziecko????
VIOLETTA
-Ambar chodź, mamy walizki jedziemy do domu...
Wpadłam na kogoś no super, ale ja rozkojarzona. Po prostu martwię się o Ambar
-Przepraszam.-powiedziałam. Podnoszę głowę a tam... moi przyjaciele.
-Ambar idź usiądź tam.
-Dobrze, mamusiu.
-A więc, dawno się nie widzieliśmy-powiedziałam zawstydzona.
-Od kiedy masz dziecko i z kim jak się nazywa, kiedy się urodziła, kto o niej wie????-zadawali masę pytań.
-HEJ!!!-spojrzeli na mnie zdziwieni.
-Powiem wam ale bądźcie cicho, proszę...-rzekłam.
-ok,ok słuchamy-bąknął Marco
-To jest Ambar, ma 3 lata, urodziła się....... wtedy kiedy L... Leo.... Leon, 26 Kwietnia, mój tata, Angie wiedzieli o niej.-rzekłąm za jednym tchem.
-Aha a ojciec???-spytali zaciekawieni.
-A nie powiecie nikomu???
-Oczywiście, może zostawiłaś nas ale jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi, uprzedzając następne pytanie nadal nimi jesteśmy.- powiedziała Cami
-Dziękuję jesteście wspaniali. a więc ojcem Ambar jest.....-wzięłam wdech- L...L....Le....Leo......Leo.... Leon.-powiedziałam opuszczając głowę w dół
-ŻE CO????-krzyknęli
-Tak gdy mnie zdradził z Larą a ja wyjechałam dowiedziałam się...
-Prosiłem żebyście przy mnie nie używali tego imienia-powiedział ktoś a ja już wiedziałam że to Leon
-To ja już pójdę.
Odwróciłam się by iść a tam...
_________________________________________________________________________________
KOLEJNĄ CZĘŚC DOSTANIECIE GDY BĘDĄ 3 KOMENTARZE
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
Super i chociażby tym O.S mogłabyś wygrać konkurs na moim blogu
OdpowiedzUsuńhttp//:myhistoryofleonetta.blogspot.com\